Życie ludzkie jest tajemnicą, czymś co zawsze nas przerasta.
Życie człowieka, który nie mieści się w ogólnie przyjęte ramy normalności, piękna czy inteligencji jest tajemnicą jeszcze większą i bardziej nieprzeniknioną.
Czasem czuję się w mojej pracy jak w domu wariatów lub jak w przedszkolu (choć pracuję z osobami dorosłymi)... A jednocześnie pośrodku tego całego szaleństwa mam poczucie uczestniczenia w jakimś Misterium.
Nigdy nie słyszałam tyle fałszu podczas wspólnego śpiewu co dziś. I rzadko widziałam w śpiewaniu aż tyle pasji.
Tyle gracji w tańczeniu tanga argentyńskiego.
Takiego zaangażowania w mieszanie sosu pomidorowego.
Tyle wzajemnych sympatii i antypatii, nerwów, irytacji i wołania o uwagę, wzajemnego przekrzykiwania się, łez i salw śmiechu.
A w tym wszystkim nieodparte poczucie bycia w centrum życia.
W centrum Życia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz